sobota, 12 sierpnia 2017

Mam starego psa i (nie) dobrze mi z tym!

Jak to jest, że Ki ma już 12 lat? Ponad 12 lat. Teraz. Jak to jest, że widzę jak się starzeje? Starzeje się. Teraz. Jak to jest, że traci siły na moich oczach? Traci je, traci je teraz. Dlaczego ludzie mniej chętnie adoptują starsze psy? Na to pytanie odpowie sobie osoba, która ma lub będzie mieć psa ,, w podeszłym" wieku.

Zacznijmy od tego... tak, Kimi ma 12 lat. - Cooo wygląda na maksymalnie 5! -Kłamiesz, on nie wygląda na tyle!
Dla mnie to codzienność, zawsze kiedy jestem na spacerze, ktoś podbiegnie z łapami do psa i standardowo ,,Jakie imię i wiek" jak na przesłuchaniu. 12 lat? N I E M O Ż L I W E. Przecie on biegał za piłeczką, nie kłam widziałam!!! A biega i co.

W oczach starszego psa da się zobaczyć proces starzenia. Kimi wbrew pozorom się zmienia, bardzo. Dalej jest szalony, szybko pędzi się przywitać oraz zrobi wszystko dla piszczącego przedmiotu, ale to już nie ten sam pies.






Czy w takim razie można coś zrobić ze starszym psem? A no można!



1. Dogtrekking

Kimi + Ja + szelki sali.pl które za chwilę wylądują w koszu gdyż są zniszczone + pas dogtrekkingowy z aliexpress= najlepszecoistniejenatymświecie.

Wraz z Ki kochamy dogtrekking, moglibyśmy biegać po naszej wsi całymi dniami, ale wiele czynników temu zaprzecza.  Pies pomimo swoich lat... ma kondycje. Trzeba mu to przyznać.


2. Rally-o

Czyli jak to ja mówie- podróbka obededjensa. Mamy swój b a r d z o amatorski ,,torek" do rally-o, lubię ćwiczyć coraz to nowsze komendy i zachęcam właścicieli psów w każdym wieku o pobawienie się w ten sport.


3. Nie ma nic lepszego od... leniuchowania.

Nie pomyśleliście może, że naszemu psiakowi przyda się spokój w starszym wieku? Tak. Dlatego Kimi jakąś tam część dnia spędza na kanapie... i mi chyba też dobrze z tym :P





Często właściciele młodych i zdrowych psów nawołują o to, aby adoptować starszego psa, samemu nie wiedząc o tym dużo. Nie którzy po prostu nie chcą zabrać do siebie kulki w wieku + 10 lat (mowa tu głównie o psiarzach), bo po co męczyć się z starszym psem wiedząc że nie mogę sobie z nim poskakać w agilitki czy połapać dyski? Po za tym niektórzy mają wyobrażenie, że przywiążemy się do starszego psa a on szybko odejdzie od nas (i niestety jest to często prawdą). W moich okolicach dużo starszych pań ma również starsze psy. Pewnego dnia zapytałam sąsiadki dlaczego adoptowała staruszka, na co ona odpowiedziała mi -

                                     ,, Dzięki niemu czuje, że nie odchodzę sama."  






I to tyle. Tylko tyle. Życie ze starszym psem nie jest wbrew pozorom kolorowe, jak Ki się o coś walnie, to już boli łapka i w większości przypadkach wypad do weta na kontrolę, ponieważ starsze psy są bardziej narażone na złamania i inne dolegliwości.

Pozdrawiam jak zwykle, Julia i Kimi.










6 komentarzy:

  1. Ja kiedy byłam w schronisku, aby wybrać psa dla siebie, byłam zdecydowana na psa właśnie starszego ze względu na to, że nie planowałam kariery sportowej, a takie psiaki mają małe szanse na dom. Niestety albo właśnie stety w moje łapki wpadł Fuks. Pies, który zmienił moje życie o 180 stopni i dzięki któremu dowiedziałam się, że psie sporty to jest to co oboje lubimy :D Ogólnie to zawsze się dziwiłam, że osoby potrzebujące psa "do kochania" decydują się na młodziaki, a nie na staruszki. Dlatego każdego kto ma zamiar wziąć psa ze schroniska, pytam co planuje i doradzam starsze, żeby mogły te swoje ostatnie chwile spędzić w normalnym domu :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy pies którego miałam to adoptowany kilkunastolatek. Był ze mną 9 miesięcy. Mój obecny psiak ma już 9 lat. Widzę, że się starzeje. Dalej odkrywamy nowe, wspaniałe rzeczy ale muszę pamiętać, że nie mogę mu już na wszystko pozwolić...

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, psy się starzają - to niezaprzeczalny fakt i warto o tym pamiętać. Szczęście mają Ci, którzy tak jak Ty mają sprawne, radosne staruszki, gorzej, kiedy psia starość wiąże się z chorobami odbierającymi psu komfort życia. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie tak dawno, bo niecały rok temu sama miałam starszego psa. Tylko, a może aż dziesięć lat, choć ona prawie zawsze była staruszkiem. Spokojna, patrząca na zabawki z pogardą. Za dużo biegania to też nie dla niej, chociaż mimo wieku plażing asfalting zawsze był najlepszym planem. Aktualnie posiadam jeszcze dzieciaka, który jak dzieciak faktycznie się zachowuje i szczerze uwielbiam staruszki za ich spokój. Wiem, każdy jest inny, ale sądzę, że psi dziadkowie i psie babcie zawsze mają w sobie to coś.
    Pozdrawiamy Bel & Fleur
    Flerekmorelek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety czas mija bardzo szybko, pamietam jeszcze jak Sunia była małą kuleczką którą do nas przyniesiono. Bała sie wielu rzeczy, ciagle piszczała.
    Sunia ma w tym roku 14 lat, nadal jest wesoła, radosna, chętna do zabawy i nadal kocha sie uczyć nowych rzeczy 😀 Aczkolwiek już mniej niż kiedyś, do tego pojawiają sie czasem problemy zdrowotne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze adoptuję staruszki, teraz mam dwóch starszych panów, a że tato jest weterynarzem to nie boję sie chorób wieku starszego.

    OdpowiedzUsuń